Odbiór Żywot Mateusza został entuzjastycznie przyjęty przez polskich krytyków filmowych. Jacek Fuksiewicz pisał dla „Kultury”, iż „reżyser nie waha się iść nawet «pod prąd» panujących aktualnie w filmie tendencji”. Lech Pijanowski w recenzji dla „Kina” stwierdzał, że „w języku sztuki filmowej to utwór indywidualny, o smaku cierpkim, klarowny w wyrazistej prostocie formy, męcząco zawiły w znaczeniach treściowych i przenośnych”. Piszący dla „Ekranu” Jerzy Płażewski chwalił zdjęcia w wykonaniu Andrzeja Kostenki, natomiast Stanisław Grzelecki z „Życia Warszawy” – kreację Franciszka Pieczki, bez której „nie byłoby filmu”. Konrad Eberhardt w recenzji dla „Filmu” konstatował: „Czy film Witolda Leszczyńskiego trzeba traktować jako jakieś signum, czy ma z niego wyniknąć jakiś nowy styl, temat, motyw kinematografii polskiej? Czy też jest to fenomen bez następstw? Nie wiem, przyszłość pokaże. Wiem natomiast, że jest to arcydzieło”. Pojawiały się również głosy krytyczne;
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Żywot Mateusza · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.