Helmold w swojej Kronice opisywał, że w gaju boga Proue co poniedziałek gromadził się lud, książęta oraz kapłan, by wymierzać sprawiedliwość. Do głównej, wydzielonej części gaju wstęp miał tylko kapłan, ludzie chcący złożyć ofiarę, lub ludzie, którym groziło niebezpieczeństwo. Saxo opisuje także, że róg, który był przymocowany do posągu Świętowita w Arkonie, także służył kapłanom do wróżb. Saxo opisuje także obrzęd odprawiany po zakończeniu żniw: w kulminacyjnym momencie przynoszono wielki kołacz ofiarny, którego wielkość była podobna do wielkości człowieka, który kapłan stawiał między sobą a ludźmi zgromadzonymi przed świątynią i pytał „widzicie mnie?”, a na odpowiedź twierdzącą mówił: „obyście mnie na przyszły rok nie mogli zobaczyć”, co miało być życzeniem obfitszych plonów w przyszłym roku. Aleksander Gieysztor porównał ten połabski obrzęd do identycznego obrzędu odprawianego przez popa w Bułgarii.

Kapłani znali także się na kosmologii (kapłani szczecińscy tłumaczyli trójdzielność kosmosu), wyznaczali daty świąt i stanowili główne źródło oporu przeciwko chrześcijaństwu.