W stanie anielskim miłość małżeńska osiągnie swoją pełnię, zaś dziewicza postać ciała będzie tego uwieńczeniem.
Od czasów Augustyna z Hippony, ortodoksyjna nauka chrześcijańska ową przyszłą "komunię osób" kojarzy z pełnią życia w Trójcy Świętej, a więc realizacją Boskiego "My" w miłosnym zjednoczeniu "my" osób zbawionych. W Kościele prawosławnym sakrament małżeństwa zawiera się na wieczność, ponieważ jego materią jest nie tyle jedność co do ciała, co jedność na poziomie duchowym; współżycie i spłodzenie potomstwa stanowi cel drugorzędny w stosunku do wiecznej wspólnoty dwojga ludzi. Jedność małżonków objawi się inaczej niż w doczesności, będzie to jednak zjednoczenie w pełni miłości.
Między wschodnim a zachodnim punktem widzenia małżeństwa w perspektywie celu ostatecznego wydaje się istnieć zasadnicza różnica doktrynalna. Jan Paweł II stwierdza, iż „małżeństwo nie stanowi o eschatologicznej przyszłości człowieka”Małżeństwo i prokreacja nie stanowią eschatologicznej przyszłości człowieka. W zmartwychwstaniu tracą one niejako swoją rację bytu. Ów «przyszły świat», o jakim mówi Łk 20, 35 oznacza ostateczne spełnienie rodzaju ludzkiego, zamknięcie ilościowe kręgu istot, stworzonych na obraz i podobieństwo Boga w tym celu, aby mnożąc się poprzez małżeńską «jedność w ciele» mężczyzn i kobiet, czynić sobie ziemię poddaną.