Podejrzliwa Astrid szuka przyczyny, dla której niezdarny Czkawka stał się najlepszym uczniem kursu. Po pewnym czasie odnajduje kryjówkę Szczerbatka. Początkowo zamierza z nim walczyć, ale Czkawka przekonuje ją, by zaufała smokowi. W końcu Astrid zgodziła się dosiąść zwierzęcia. Podczas wspólnego lotu Szczerbatek zabiera ich do smoczego leża, gdzie wszystkie okoliczne smoki przylatują z upolowanym jedzeniem i wrzucają je do wielkiej jamy. Okazuje się, że oddają je ogromnemu smokowi. Bestia zauważyła obcych i próbowała ich pożreć, lecz całej trójce udało się uciec.
Nadszedł wielki dzień próby dla każdego wikinga – pierwsze zabicie smoka. Czkawka jednak zadecydował, że nie poskromi zwierzęcia. Chciał natomiast pokazać innym wikingom, że smoki nie są takie, za jakie się je uważa. Mimo chęci, plan Czkawki skończył się fiaskiem. Przyczynił się do tego jego ojciec, który zdenerwowawszy się po usłyszeniu słów "Nie jestem jednym z nich" i odrzuceniu hełmu przez jego syna, uderzył młotem w kratę, co zdenerwowało smoka. Rozwścieczona bestia zaatakowała małego wikinga, ale z pomocą przyleciał Szczerbatek. Ludzie byli wstrząśnięci, gdyż nikt nie spodziewał się takiego obrotu sytuacji. W dodatku smok został rozpoznany jako Nocna Furia - najbardziej tajemniczy ze smoków.