Za rodzaj pustki można uznać wszelkiego rodzaju ścieżki i gabinety wytyczane wewnątrz boskietów. Zamiast różnego rodzaju murków rozdzielających lub zamykających widok pojawiły się wzniesienia zwane vertugadin, jednak większą popularnością cieszyły się wgłębniki, czyli boulingrin. Początek dał im bowling-green, czyli specjalnie ukształtowane trawiaste pole do kręgli, umieszczone wśród boskietów między skarpami. W boulingrin zacienianie zieleni odbywało się w sposób naturalny. Różnice w wilgotności podłoża były minimalne, ale widoczne. W centrum, w miejscu najgłębszym, zieleń była najintensywniejsza. Boulingrin był tani i łatwy do założenia, nadawał się nawet na tereny podmokłe. Wgłębniki zdecydowanie różniły się od nadmiernie wysuszonych parterów i dobrze zaspokajały potrzebę zieleni. Na terenie płaskim boulingrin, wkrótce nauczono się naśladować stosując różne gatunki traw – każda zgodnie z naturą miała trochę inną wysokość i kolor.