W tym czasie rozpoczęła się w Paryżu konferencja pokojowa, na której miały zapaść postanowienia co do kształtu powojennych Niemiec i ich marynarki wojennej. Obrady były co prawda tajne, ale niedyskrecje ich uczestników powodowały, że prasa doskonale orientowała się w ich przebiegu. Z czasem zaznaczyły się znaczne rozbieżności między sojusznikami: Wielkiej Brytanii wystarczało pokonanie Niemiec, pozbawienie ich floty i kolonii, Francja żądała jak największego osłabienia wciąż silnego sąsiadaWładysław Czapliński, Adam Galos, Wacław Korta, Historia Niemiec, str. 624-625. Zarówno Francuzi, jak i Włosi chcieli przejąć przynajmniej część niemieckich okrętów, Brytyjczycy w trosce o własne panowanie na morzu woleli ich zniszczenie.

O ile początkowo admirał Reuter liczył na możliwy powrót przynajmniej z częścią okrętów do Niemiec, to z upływem czasu coraz bardziej zdawał sobie sprawę, że podległe mu jednostki zostaną przejęte przez zwycięzców. 11 maja 1919 w oficjalnym stanowisku państwa Ententy zażądały wydania internowanej floty. Wobec tego jej głównodowodzący postanowił poddać się temu żądaniu wyłącznie na wyraźny rozkaz własnego rządu, zaś w innym wypadku postąpić w myśl rozkazu cesarza, mówiącego, że żaden niemiecki okręt nie może dostać się w ręce wroga.