jej ojciec jednak powiedział, że powinna się ona cieszyć, gdyż nie musi o nich chodzić. Dziewczynka od tego czasu bawi się w ten sposób i stara się pocieszać wszystkich kogo tylko można, choćby tym, że zawsze mogło być gorzej. Nancy, choć jest zdumiona tą zabawą, postanawia też w nią grać.
Pierwszego dnia pobytu w nowym domu Pollyanna spóźnia się na obiad i za karę ma go zjeść w kuchni z Nancy. Nie smuci jej to jednak, dzięki temu bowiem może spędzić z Nancy więcej czasu. Innym razem Pollyanna wychodzi w nocy na dach domu i przechodzi na dach stodoły, gdzie później przysypia. Znaleziono ją jednak szybko i ciotka kazała swej siostrzenicy za karę spać u siebie w pokoju, co dziewczynka również wita z radością. Panna Polly jest zdumiona tym wszystkim. Wymyśla dla Pollyanny różne zajęcia i nie może wyjść z podziwu, jak można cieszyć się ze wszystkiego, nawet kary. W dodatku ciotka okazuje dziwną wrogość wobec doktora Chiltona, który jej siostrzenicy bardzo przypada do gustu.