Gilotyna zdobyła ponurą sławę podczas wielkiego terroru. Ale mimo to w okresie rządów Napoleona, restauracji, monarchii orleańskiej, nowej Republiki, II cesarstwa i kolejnych Republik, kontynuowała działalność. Wyroki cywilne odtąd (np. za morderstwo) wykonywano właśnie na niej, a rozstrzeliwano za przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu państwa (np. Mata Hari w czasie I wojny światowej).
W 1916 roku miała miejsce w Tours jedyna zarejestrowana we Francji nieudana egzekucja na gilotynie (stracony został wówczas morderca Louis Lefevre).
Ostatnia publiczna egzekucja w kraju odbyła się 17 czerwca 1939 roku, kiedy stracono w Wersalu Eugène'a Weidmanna. Egzekucja za pomocą gilotyny wywołała skandal, gdyż została dokładnie sfotografowana przez przyczajonych na dachu pobliskiego domu reporterów. Wówczas prezydent Albert Lebrun zadecydował o zniesieniu publicznych egzekucji.