W czasie II wojny światowej wiele osób zostało rozstrzelanych bez sądu, ale gilotyna kontynuowała działalność pod rządami reżimu Vichy. Również Wolna Francja stosowała karę śmierci (ale raczej od kuli i prochu) na kontrolowanych przez siebie terenach. Od roku 1943 do 1946 nie wykonano żadnego wyroku na gilotynie, aczkolwiek po wyzwoleniu wielu kolaborantów zostało rozstrzelanych, m.in. premier rządu Vichy Pierre Laval. Pierwszym straconym po dłuższej przerwie przez ścięcie był morderca Marcel Petion 25 maja 1946. Ostatnią kobietą, na której wykonano wyrok śmierci w tym kraju była Germaine Godefroy w Angers 22 kwietnia 1949.
W okresie V Republiki odbyły się ostatnie egzekucje: Za rządów gen. Charles’a de Gaulle’a (1959-1969) stracono na gilotynie 13 osób. Prezydent ułaskawił 18 lub 19 skazańców, ale jeden z nich, Jean-Laurent Olivier, odmówił jego przyjęcia i został stracony jako ostatni z nich w roku 1969. Prócz tego rozstrzelano kilku członków OAS (ostatnim był w 1963 podpułkownik Jean-Marie Bastien-Thiry, zamachowiec na życie prezydenta) Prezydent Georges Pompidou ułaskawił wszystkich skazanych, z wyjątkiem trzech Za kadencji Valéry’ego Giscarda d’Estainga wykonano trzy ostatnie wyroki.