Uradowany postanawia wrócić do ukochanej. Uciekając pośpiesznie z zamku i nie znając przy tym dokładnej drogi, przybywa ostatecznie do Rzymu. Tam na jednej z ulic wydaje mu się, że słyszy głos jego wybranki oraz widzi jakąś białą sylwetkę. Ponieważ jego poszukiwania pozostają bezowocne, szybko zasypia pod gołym niebem. Z rana zbliża się do niego rodak i przedstawia się jako malarz, zapraszając go do swojej posiadłości, gdzie ma on okazję obejrzeć jego malowidła. Nicponiowi podobają się w szczególności dwa obrazy i pyta się artysty, czy jest ich autorem. Ten jednak odpowiada, że zostały one namalowane przez Leonarda da Vinci i Guido Reniego. Bohater szybko oznajmia, że obu malarzy zna osobiście, gdyż podróżował z nimi w drodze do Włoch. Malarz dodaje, że jest twórcą obrazu kobiety, którą sportretował, gdy ta przybyła do Rzymu, mając na celu odnalezienie nicponia, Leonarda i Guido. Zachwycony tymi wieściami, udaje się on w poszukiwania ukochanej i wraca do miejsca, gdzie widział dziwną białą postać. Jego wysiłki nie zostają jednak nagrodzone.