Niedopełnienie obowiązku pracy groziło surowymi sankcjami – do wywiezienia do obozu koncentracyjnego włącznie.
Właściciele koni mieszkający na terenach podbitych mieli między innymi obowiązek świadczenia usług transportowych na rzecz władz okupacyjnych, a także na przykład pracy przy zrywce i wywózce drewna z lasu. Chłopi mieli obowiązek pracy przy remontach dróg, linii kolejowych i tym podobnych. Osoby niepracujące wzywano najpierw imiennie do stawiennictwa na wyjazd do pracy w Niemczech pod groźbą wywózki najbliższej rodziny, konfiskaty mienia lub nawet śmierci. Wobec nieustannego niedoboru rąk do pracy w Niemczech wezwania zaczęto wysyłać później także do osób mających zatrudnienie, ale uznanych przez urzędników za zbędne w swoich miejscach pracy w GG – czy to w przedsiębiorstwach, czy to w rolnictwie. Stosowano także metodę pozyskiwania pracowników przymusowych przy pomocy ulicznych łapanek: spośród grupy przypadkowo zatrzymanych osób w pierwszej kolejności poszukiwano tych, którzy nie mieli aktualnego świadectwa zatrudnienia (niem. Ausweis). Do robót przymusowych skierowano też niemal wszystkich jeńców szeregowców, w łącznej liczbie sięgającej 300 tysięcy osób (niem. Militärinternierte).