Niemieccy lotnicy, odróżniający się wyglądem i strojami (nosili bowiem śnieżnobiałe ubrania) byli często witani owacjami w Sewilli. Łącznie, od 7 sierpnia do 11 października udało się przerzucić 13,5 tys. żołnierzy i 270 t materiałów wojennych. W trakcie trwania mostu doszło do jednego wypadku, w którym zginęło dwóch niemieckich lotników. Dalsze transporty miały odbywać się drogą morską, jednak problem stanowiła republikańska flota z pancernikiem „Jaime I” na czele, wobec czego podjęto decyzję o rozpoczęciu działań bojowych.

Atak na Jaime I Pływające w rejonie Gibraltaru republikańskie okręty wojenne stanowiły poważny problem, zarówno dla żeglugi nacjonalistów, jak i mostu powietrznego. W tej sytuacji, dowodzący pilotami por. Rudolf von Moreau zaproponował by przeprowadzić atak na republikański pancernik "Jaime I" który stanowił duże zagrożenie, jego działa bowiem mogły ostrzelać nawet lotnisko w Tetuanie. Major von Scheele wyraził zgodę. Dwa samoloty Ju-52 przygotowano do nalotu, instalując na nich wyrzutniki bomb 250 kg, celowniki bombowe i karabiny maszynowe. Przed świtem 13 sierpnia oba samoloty - pilotowane przez por. von Moreau i kpt. Henkego - wystartowały z Tetuanu i skierowały się w stronę Malagi, gdzie pancernik kotwiczył na redzie. Samolot por. von Moreau nie zdołał odnaleźć celu, ale samolot kpt.