Niejaki Szeba stanął na czele buntu plemion północnych, który w sposób dość jednoznaczny wyrażał sprzeciw wobec judzkiej dominacji nad innymi plemionamiWedług Biblii Szeba nawoływał do buntu słowami: Nie mamy działu wspólnego z Dawidem ani dziedzictwa z synem Jessego. O, Izraelu: Niech każdy idzie do swego namiotu! (2 Sm 20,1).. W okresie rządów Salomona tendencje buntownicze ucichły, jednak ciężary nałożone na lud prowadziły do wzrostu niezadowolenia, który nieuchronnie musiał zaowocować rozłamem. Wydaje się przy tym prawdopodobne, że terytorium plemienia Judy nie wchodziło w skład żadnego z ustanowionych przez Salomona okręgów podatkowych (1 Krl 4,7-19), a co za tym idzie, plemię to było obciążone daninami publicznymi w znacznie mniejszym stopniu niż pozostałe. Z tego powodu plemiona północne czuły się traktowane niesprawiedliwie.
Następca Salomona, Roboam, w sposób dość lekkomyślny odrzucił jakąkolwiek formę kompromisu w sprawie nałożonych przez Salomona obciążeń. Doprowadziło to do buntu plemion północnych pod przywództwem Jeroboama. Separatyści ustanowili własne państwo – królestwo Izraela. Ród Dawida zachował władzę jedynie nad Judą.