Nadzorował więc przewóz ładunków do dziupli kartelu w okolicach Miami. Jon był w stanie zwiększyć swoje miesięczne dochody z biznesu kokainowego poprzez takie bezpośrednie połączenia. Max i Mickey utworzyli szlaki dla transportów do Kolumbii, używając łodzi, firm holowniczych, dziupli i pasów lotniczych, w ten sposób tworząc efektywny szlak transportowy dla kartelu. Wspólnie wprowadzili przemyt na nowy poziom. Używali policyjnych i federalnych częstotliwości radiowych aby monitorować bieżące działania Służby Celnej i Straży Wybrzeża i unikać wykrycia. Aby uniknąć wykrycia korzystali z nieużywanych wojskowych lotnisk oraz baz zamkniętych po upadku programu Nike Ajax. Bazy te miały świetnie utrzymane pasy startowe, natomiast po upadku programu były kompletnie puste. Kiedy lądowanie w Miami stawało się zbyt ryzykowne, Munday wpadł na pomysł aby zrzucać paczki z kokainą do oceanu kilkadziesiąt kilometrów od wybrzeży USA, a dzięki nadajnikom podczerwieni paczki można było spokojnie odnaleźć i wyłowić następnego dnia z pomocą kutrów rybackich. Roberts twierdzi, że zarobił około 300 milionów USD na handlu kokainą w tym okresie (ciężko jest ocenić realny zarobek z przemytu, ponieważ masa pieniędzy była lokowana w nieruchomościach, inwestycjach.