Innym powodem był fakt rywalizacji Cesarstwa Niemieckiego ze zdecydowanie katolickim Cesarstwem Austrii, które też większość katolików popierała w sporze o hegemonię w Niemczech. Liberalny polityk Johannes Miquel odniósł się do katolików słowami: Dzisiejsze Niemcy narodziły się wbrew wam. Ze wszystkich sił staraliście się do tego nie dopuścić. Dziś zostaliście pokonaniJean-Paul Bled: „Bismarck. Żelazny Kanclerz”, s. 135..
W swoich wspomnieniach Bismarck utrzymywał, że powodem wszczęcia Kulturkampf były idee tolerancji. Gdy jednak prowadzone przez państwo działania zaczęły być niepopularne, przyjął wersję, że główną przyczyna jego wywołania była chęć zahamowania agitacji polskich księży wśród mieszkańców Poznańskiego, Śląska i Prus Zachodnich.
Na ziemiach polskich zaboru pruskiego kulturkampf wiązał się z zaostrzeniem germanizacji (głównie po 1878). Doprowadziło to w konsekwencji do wzmocnienia polskiego ruchu narodowego.
Dążenia Bismarcka do osłabienia Kościoła katolickiego, którego przedstawicielstwem politycznym była Niemiecka Partia Centrum, okazały się niezbyt skuteczne. Po 1878 Bismarck wszedł w sojusz z Kościołem katolickim, w celu zwalczania ruchu socjalistycznego.