Zmartwychwstanie zawiera zatem wykładnię własnego systemu filozoficznego ("religii" według własnych słów Tołstoja) sformułowanego przez pisarza w późnej fazie twórczości.
W myśl tołstojowskiej doktryny moralnej, celem człowieka jest osiągnięcie zbawienia już na ziemi. W rezultacie działając na rzecz Katiuszy, Niechludow jest motywowany głównie pobudkami egoistycznymi. Poświęcenie w postaci małżeństwa z Katiuszą jest dla Niechludowa środkiem do osiągnięcia moralnej doskonałości własnej. Bohater nie zastanawia się, czy obmyślony przez niego plan jest akceptowany przez Katiuszę i czy skutki jego czynu sprzed wielu lat mogą w ogóle zostać zniwelowane.
Jak pisze Antoni Semczuk:
Motywacja Niechludowa jest od początku jasna dla Masłowej i dlatego konsekwentnie odrzuca ona propozycję małżeństwa. Nawet jeśli kobieta naprawdę go kocha, nie chce być traktowana instrumentalnie - jako środek do moralnego oczyszczenia. Niechludow nie ma innego wyjścia - musi pogodzić się z odejściem kobiety i bez niej wcielać w życie opracowaną doktrynę moralną. Finał, w którym bohater rozpoczyna nowe życie w oparciu o własną interpretację Ewangelii Mateusza, Semczuk uznał za najsłabszy komponent powieści.