Groscurth początkowo nie chciał w to uwierzyć, lecz musiał ustąpić, gdy słowa Blobla potwierdził obecny na miejscu przedstawiciel dowództwa 6. Armii. Egzekucję dzieci zaplanowano więc na dzień następny.
Interwencja w obronie żydowskich sierot skończyła się dla Groscurtha reprymendą od samego feldmarszałka von Reichenaua. Dowódcę 6. Armii dotknął w szczególności fragment raportu Groscurtha, w którym podpułkownik porównał działania SS do metod sowieckich. Feldmarszałek określił tę opinię jako: „wysoce niesłuszną, niewłaściwą i świadczącą o wyjątkowej impertynencji”. Von Reichenau postarał się również, aby Groscurth przeczytał to oświadczenie, każąc mu je podpisać. Do głębi oburzony podpułkownik napisał później w liście do żony: „Nie możemy i nie powinniśmy wygrać tej wojny”.
Mord na żydowskich dzieciach 135px|right|thumb|Paul Blobel Po zakończeniu sporu z Wehrmachtem funkcjonariusze Einsatzgruppe rozpoczęli przygotowania do egzekucji sierot. Häfner wzdragał się jednak przed wydaniem swoim ludziom rozkazu zabicia dzieci, obawiając się, że wywrze to fatalny wpływ na ich psychikę i morale. Po kilkudziesięciominutowej ostrej dyskusji z Blobelem, zdecydowali wreszcie, iż dzieci zostaną rozstrzelane przez podległych Häfnerowi ukraińskich kolaborantów.