Kapelani udali się natychmiast do sztabu dywizji, gdzie spotkali ppłk. Helmutha Groscurtha – oficera Abwehry i członka konspiracji antyhitlerowskiej. Ten udał się szybko we wskazane miejsce, gdzie również dostał wstrząsu na widok warunków, w jakich przetrzymywano dzieci. Od spotkanego przypadkiem na miejscu podoficera SS Groscurth usłyszał, że sieroty zostaną wkrótce rozstrzelane. Miejscowy dowódca obszaru tyłowego Wehrmachtu potwierdził tę informację. W międzyczasie pojawił się Häfner, który zwrócił się do podpułkownika z pretensjami, iż ten bezprawnie opóźnia likwidację dzieci.

Groscurth nakazał, za zgodą dowódcy dywizji, natychmiast wstrzymać egzekucję oraz otoczyć budynek kordonem wojska i użyć siły, gdyby esesmani próbowali zabrać dzieci. Rozkazał również podać dzieciom wodę i pożywienie. Groscurth sporządził następnie pisemny raport, który wysłał do dowództwa niemieckiej 6. Armii. 135px|right|thumb|Feldmarszałek Walter von Reichenau Nazajutrz, 21 sierpnia, doszło do konferencji z udziałem przedstawicieli Wehrmachtu i SS. Po ostrej dyskusji przybyły na spotkanie przełożony Häfnera, SS-Standartenführer Paul Blobel, poinformował zebranych, iż rozkaz likwidacji żydowskich dzieci z Białej Cerkwi zatwierdził dowódca 6. Armii, feldmarszałek Walter von Reichenau, który reprezentował najwyższą władzę wojskową na tym terenie.