Pozostali goście ostrzegają protagonistę i radzą mu natychmiast opuścić miasto, gdyż jego zamożni mieszkańcy, tacy jak ów Wenecjanin, będą próbowali go zabić. Szybko zjawiają się urzędnicy inkwizycji państwowej i nakazują przyjaciołom, by ci udali się z nimi. Gondolą zostają zabrani w tajemne miejsce i z zawiązanymi oczami zaprowadzeni w kierunku nieznanego sklepienia. Kiedy opaski zostają usunięte, ich oczom ukazuje się krąg inkwizytorów, przyodzianych w czarne ubrania. Wprowadzony zostaje Wenecjanin, a straszy mężczyzna pyta się protagonisty, czy to ten człowiek dopuścił się jego obrazy. Gdy książę to potwierdza, ten przyznaje, iż chciał zamordować arystokratę. W obecności przerażonych przyjaciół niedoszłemu zamachowcy zostaje odcięta głowa.
Zaklinanie duchów thumb|250px|Trybunał Inkwizycji pędzla Francisca Goi Przedziwne wypadki i zdarzenia prowadzą do tego, że książę - pomimo długiej podróży gondolą na Brencie - zgadza się na uczestnictwo w seansie zaklinania duchów, prowadzonym przez ekscentrycznego maga z Sycylii. Zapytany jakiego ducha chciałby zobaczyć, książę decyduje się na markiza Lanoy, przyjaciela, który umarł mu na rękach w czasie wojny. Ponieważ śmierć nie pozwoliła mu usłyszeć ostatnich słów jego kompana, protagonista chce poznać całą resztę.