W przejmującym grozą zaklinaniu, przy towarzyszących mu błyskach i grzmotach, w pobliżu ściany kominka zjawia się blada postać w zakrwawionej koszuli i wydaje ledwo słyszalny dźwięk. Proces jednak zostaje nagle przerwany przez kolejny grzmot i kolejna sylwetka wyłania się w tym samym miejscu, zakrwawiona i blada niczym pierwsza, lecz nawet bardziej przerażająca i w rezultacie wprowadzająca maga w paniczny strach. Podczas gdy publiczność patrzy na owe wydarzenia z grozą, a pewien angielski lord bezskutecznie stara się odgonić zjawę przy pomocy szpady, książę zachowuje spokój, rozpoznaje swojego przyjaciela Lanoya i dowiaduje się w krótkiej rozmowie, co ten chciał mu powiedzieć. W rosyjskim oficerze, który grozi leżącemu na ziemi magowi i którego dziwna twarz już wcześniej rzuciła się hrabiemu w oczy, książę rozpoznaje tajemniczego Ormianina.
Chwilę późnej mag zostaje aresztowany, a jego seans zdemaskowany jako oszustwo. Pomimo tego druga zjawa pozostaje zagadkowa. Podczas gdy hrabia wskazuje na niejasność niektórych fenomenów, nie wykluczając przy tym zdarzeń nadprzyrodzonych, książę obstaje przy racjonalnym wyjaśnieniu i rozpoznaje intrygę, skierowaną przeciwko niemu.