surowy), ale również syrop z dodatkiem miodu wrzosowego, suszone wysłodki oraz płatki ziemniaczane i buraczane. Dzięki swojej skali i infrastrukturze, cukrownia była jednym z największych zakładów przemysłowych regionu oraz jednym z głównych pracodawców, zatrudniającym w sezonie setki osób często z lokalnych firm budowlanych ze Stargardu.
Podczas II wojny światowej cukrownia nie zaprzestała działalności, lecz została podporządkowana gospodarce wojennej. W sąsiedztwie zakładu utworzono podobóz jeniecki podległy obozowi Stalag II D, w którym przetrzymywano jeńców wojennych różnych narodowości m.in. Polaków, Francuzów, Rosjan oraz Jugosłowian. Od końca 1944 roku trafiali tam również powstańcy warszawscy. Więźniowie byli zmuszani do pracy w zakładzie przy produkcji cukru, w warunkach przymusu i niedoborów.
W 1945 roku, po wkroczeniu Armii Czerwonej, zakład został całkowicie zdemontowany. Całość urządzeń technologicznych została wywieziona do Związku Radzieckiego jako zdobycz wojenna. W trakcie demontażu dochodziło do celowego niszczenia budynków, ściany często burzono, aby dostać się do maszyn. Po wojnie pozostały jedynie puste hale i fundamenty.