15 marca 1922 W zapowiedzianym dniu konfiskaty tłum wiernych zaczął zbierać się pod soborem Zmartwychwstania Pańskiego od wczesnych godzin rannych. Szczególnie liczne były kobiety-robotnice, jednak również mężczyźni zatrudnieni w fabrykach tekstylnych masowo dołączyli do protestu – dwa zakłady przerwały pracę. Według relacji świadków wierni byli lepiej zorganizowani, niż dwa dni wcześniej.
Na plac wjechał razem z konnym oddziałem milicji jej naczelnik Baszenkow. Na próby rozpędzenia tłumu zebrani odpowiedzieli, rzucając w milicjantów kijami i kamieniami. Wśród zebranych były również dzieci. Tomasz Terlikowski, cytujący zbiór żywotów świętych nowomęczenników i wyznawców rosyjskich opracowany przez hieromnicha Damaskina (Orłowskiego), twierdzi, że milicjanci zaatakowali zgromadzone kobiety uderzeniami nahajek. Wówczas część z nich zaczęło wołać, że są gotowe „umrzeć za Matkę Bożą”T. Terlikowski, Męczennicy komunizmu, s.30. Ok. 50 osób opuściło plac przed soborem i zaatakowało miejscową placówkę Komisariatu Spraw Wojskowych. Do milicjantów dołączyło 14 czerwonoarmistów, jednak również oni musieli ustąpić pod naporem tłumu. W tej sytuacji naczelnik garnizonu w Szui Tiuleniew skierował pod sobór większą grupę żołnierzy. Zgromadzeni rzucili się jednak na nich i zdołali rozbroić niektórych.