ludzi).

W obliczu klęski bojarzy zdetronizowali cara Wasyla Szujskiego i obwołali carem królewicza polskiego Władysława, a Żółkiewski wkroczył do Moskwy.

Przed bitwą Latem 1610 do wojsk litewsko-koronnych oblegających Smoleńsk dotarła wieść o koncentrującej się pod Kaługą potężnej armii szwedzko-rosyjskiej pod dowództwem Dymitra Szujskiego, która miała ruszyć na odsiecz Smoleńskowi.

Siły wroga, szacowane na 30 tys. Rosjan pod dowództwem Dymitra Szujskiego oraz 5 tys. najemnych wojsk cudzoziemskich pod dowództwem Jacoba de la Gardie i Everta Horna, miały znaczną przewagę nad wojskami polskimi. Z uwagi na zwycięstwa w walkach z liczniejszymi oddziałami szwedzkimi w Inflantach oraz moskiewskimi, możliwość stoczenia boju z głównymi siłami Wasyla Szujskiego była bardzo pożądana. Po stronie polskiej doszło do sporów pomiędzy dowodzącymi o to, kto ma wyjść odsieczy naprzeciw.

6 czerwca wyruszył spod twierdzy hetman polny koronny Stanisław Żółkiewski, biorąc ze sobą 1630 jazdy i 597 piechoty. Kierownictwo nad pracami oblężniczymi przejął wojewoda Jan Potocki.