Wszechstronnie wykształcony, był utalentowanym pianistą i kompozytorem, lingwistą, a także lekarzem. Był także działaczem społecznym i niepodległościowym. Jako gimnazjalista w 1837 roku wygłosił płomienne przemówienie przeciw rosyjskiej opresji podczas pogrzebu Joasi Boczkowskiej, patriotycznej działaczki z Żytomierza, za co został natychmiast aresztowany i zesłany do Wiatki (obecnie Kirowa). Tylko interwencja jego matki u cara Mikołaja I ocaliła go przed długim więzieniem i zsyłką. Podczas studiów w Dorpacie (Tartu – dzisiejsza Estonia), dokąd po powrocie z Uralu został natychmiast wysłany przez zapobiegliwych rodziców, brał udział w spisku kierowanym przez Karola Hildebrandta. Po jego wykryciu uniknął represji, bo ostrzeżony uciekł do Anglii. Spędziwszy w Londynie kilka miesięcy wypełnionych nauką języka, żywymi kontaktami z tamtejszą emigracją (między innymi Tomaszem Olizarowskim) oraz intensywną eksploracją uroków metropolii, już jesienią 1839 roku wyruszył z Liverpoolu do Stanów Zjednoczonych, gdzie na statku „Ameryka” dotarł 3 września 1839 roku.