po rozpoznaniu ich uzdolnień kierownictwo zakładu kierowało je, na własny koszt, na zgodną z nimi naukę. Jedynie dziecko będące owocem związku ze stałym kochankiem, deklarującym chęć poślubienia prostytutki, mogło zostać przekazane ojcu i wychowane poza partenionem.
Znacząca część Pornografa poświęcona była polemice z przyszłymi przeciwnikami poglądów wyłożonymi przez autora w dziele. Restif de la Bretonne był przekonany, że jego koncepcje prędzej czy później zostaną docenione przez rząd francuski i wprowadzone w życie. W opublikowanych 20 lat później Nocach paryskich jeden z bohaterów opisuje swój sen, w którym ujrzał domy publiczne w roku 1888, zreformowane według projektu zawartego w Pornografie. Dzieło przeszło jednak bez większego echa. W ocenie późniejszych krytyków było cenione raczej za fragmenty zawierające obserwacje autora w kwestii współczesnego mu życia prostytutek, niż partie poświęcone postulowanej reformieJ. Łojek, Wiek markiza de Sade, s.163.