Również w 1621 r. dobiegł końca 12-letni rozejm w Niderlandach. Wojna Hiszpanii ze zbuntowaną Republiką Zjednoczonych Prowincji rozgorzała na nowo, jako część wojny trzydziestoletniej. Hiszpanie, dowodzeni przez generała Ambrosio Spinolę, odbili w 1625 r. Bredę. Sukcesy na froncie wywołały optymizm na dworze królewskim. Na poważnie brano możliwość ponownego zjednoczenia Niderlandów pod berłem Arcykatolickich Królów. Olivares wypowiedział wówczas słowa: Bóg jest Hiszpanem i walczy dziś za nasz kraj.
„Dekadencja Hiszpanii” W 1624 r. minister przedstawił królowi tajne memorandum, w którym zaleca przyspieszoną unifikację Hiszpanii. Jednym z pomysłów Olivaresa, które miały ową unifikację przyspieszyć było wprowadzenie w całym królestwie jednolitych podatków na 140-tysięczną armię (tzw. „Unia broni”). Napotkano tutaj jednak na opór poszczególnych prowincji. Stany katalońskie odmówiły uchwalenia podatku. Królestwo stanęło w obliczu kolejnego kryzysu ekonomicznego. Olivares próbował temu przeciwdziałać poprzez zawieszenie emisji miedzianych monet i ogłoszenie niespłacania długów państwowych. Na niewiele to się zdało i w 1627 r. Hiszpania musiała ogłosić bankructwo (kolejne bankructwa ogłaszano w 1647, 1652 i 1662). Za panowania Filipa pogłębiał się kryzys ekonomiczny Hiszpanii.