Uznanie granic polskich z Wilnem włącznie wywołało kryzys w stosunkach pomiędzy Watykanem a Litwą.

Konkordat z Polską – w porównaniu z innymi zawieranymi w tamtym czasie przez Watykan – należał do najbardziej dla Stolicy Apostolskiej korzystnych. Ksiądz prof. B. Wilamowski, jeden z wybitnych prawników XX-lecia międzywojennego, skomentował go słowami: „Należy go zaliczyć do tych konkordatów, które kościół w jego działalności możliwie najmniej krępują, a zostawiają mu maksimum swobody”.

Zerwanie konkordatu po II wojnie światowej Okolicznością, która ułatwiła Tymczasowemu Rządowi Jedności Narodowej powzięcie uchwały uznającej konkordat za nieobowiązujący, był fakt jego jednostronnego zerwania przez Stolicę Apostolską. Nie tylko nie uznał on nowego rządu, ale również nie dopełnił – niewielkich zresztą – zobowiązań, które wziął na siebie. Uchwałą Rady Ministrów TRJN z 12 września 1945 roku strona polska stwierdzała, że konkordat przestał obowiązywać wskutek jednostronnych posunięć Stolicy Apostolskiej, sprzecznych z zobowiązaniami konkordatowymi, co już 18 grudnia 1939 wywołało sprzeciw rządu polskiego za pośrednictwem ambasadora przy Stolicy Apostolskiej z argumentacją, że decyzja watykańska jest sprzeczna z konkordatem i wywrze fatalne wrażenie na narodzie polskimTadeusz Włodarczyk, Konkordaty.