Podobne obawy stały się też udziałem dyrektora scen berlińskich Saltenburga, który chcąc utrzymać i rozwinąć swoje przedsiębiorstwo bronił się przed podejmowaniem jakiegokolwiek ryzyka repertuarowego. Powołując się na wiedeńskie krytyki i zarzucany operetce brak humoru próbował zerwać zawarty w sierpniu kontrakt. Lehár musiał odwoływać się do sądu niemieckiego związku dyrektorów teatrów (Deutscher Bühnenverein), przed którym sprawę rozstrzygnięto polubownie: zagwarantowaną w kontrakcie liczbę spektaklów zmniejszono z 50 do 30, Tauber zgodził się na zmniejszenie jego honorariów o 50%, a Lehár zrezygnował z tantiem. Saltenburg zmniejszył swoje ryzyko do minimum, a Lehár doprowadził jednak do berlińskiej premiery.

Publiczność berlińska przyjęła Paganiniego entuzjastycznie: owacjami po I akcie, dwukrotnym bisem po arii Miłość to niebo na ziemi, trzykrotnym po Nikt nie kocha cię, jak ja i pięciokrotnym po Mieć kochanek pięknych sto. Saltenburg nie pozwolił Lehárowi dyrygować tym przedstawieniem, nie chcąc go narażać na ewentualne przykrości ze strony rozczarowanej publiczności. Wobec aplauzu widowni wypchnął go na scenę do ukłonów. Paganini szedł przy pełnej widowni przez trzy miesiące.

Przypisy

Bibliografia

Kategoria:Operetki Franza Lehára