Kolejnym zadaniem „Dzika” było patrolowanie w dniach od 2 do 19 lipca 1943 roku akwenu wokół Tarentu w ramach zabezpieczania desantu na Sycylię. W ostatnim dniu patrolu, w drodze powrotnej na Maltę, polski okręt wystrzelił cztery torpedy do będącego w zanurzeniu włoskiego okrętu podwodnego , przygotowującego się do ataku na bliźniaka „Dzika”, brytyjski „Unshaken”. Włoski okręt uniknął torped, ale zmuszony był jednocześnie przerwać własny atak. W niektórych źródłach można znaleźć informację, że tego dnia polski okręt omyłkowo zaatakował właśnie sojuszniczy okręt podwodny.
W sierpniu 1943 roku „Dzik” patrolował Adriatyk w rejonie Bari. Wieczorem 15 sierpnia wykrył konwój składający się z dwóch statków z silną eskortą. Kpt. Romanowski wystrzelił po dwie torpedy do każdego z celów. Obie wystrzelone do transportowca wojska „Cittá di Spezia” chybiły, jednak drugi statek, frachtowiec „Goggiam”, został ciężko uszkodzony i osadzony przez własną załogę na mieliźnie nie powrócił już do służby. Wracając z patrolu 19 sierpnia polski okręt wystrzelił niecelne torpedy do niezidentyfikowanego, płynącego w zanurzeniu okrętu podwodnego.