22 września kapitan Romanowski zaatakował opuszczającą port kolumnę promów desantowych, zatapiając trzema kolejnymi torpedami trzy z biorących udział w ewakuacji jednostek.
Ponieważ po kapitulacji Włoch zabrakło w centralnej części Morza Śródziemnego godnych uwagi celów dla działających z Malty okrętów podwodnych 10. Flotylli, zdecydowano o przeniesieniu obydwu polskich jednostek: „Dzika” i „Sokoła” w skład 1. Flotylli Okrętów Podwodnych operującej z Bejrutu. Miały stamtąd paraliżować ruch niemieckich jednostek (oraz greckich pozostających w służbie niemieckiej) na Morzu Egejskim. „Dzik” wypłynął z Malty 11 października, a pierwszy patrol po przebazowaniu rozpoczął 6 listopada 1943 roku. W rejsie z Malty i patrolu, w związku z pobytem kapitana Romanowskiego w szpitalu, obowiązki dowódcy okrętu pełnił dotychczasowy zastępca, porucznik Andrzej Kłopotowski. 17 listopada na Morzu Egejskim niedaleko Peloponezu polski okręt zatrzymał i zatopił ogniem artyleryjskim niewielki grecki szkuner „Agios Andreas”, biorąc na pokład jego trzyosobową załogę. Dwóch Greków zostało następnie przekazanych na inną zatrzymaną jednostkę, „Agios Nikolaos”. Tym razem Polacy nie zdecydowali się na zatopienie statku, ponieważ wśród osób na pokładzie znajdowały się kobiety i dzieci. Zostało to później negatywnie ocenione przez brytyjskich dowódców.