Makrynus uważał, że to on wyszedł zwycięsko z tej wojny i wybił monetę upamiętniającą zwycięstwo nad Partami, jednak większość oceniła ten pokój jako porażkę Rzymu.
Polityka ugodowa cesarza nie budziła zaufania, dlatego dość szybko stracił poparcie wśród wojska; niezadowolenie wyrażali wszyscy poborowi, którzy musieli walczyć za dużo mniejszy żołd od weteranów. Także w samym Rzymie, wśród senatorów, nowy cesarz nie cieszył się poparciem. Jakby tego było mało, późnym latem miasto nawiedziła burza, która spowodowała znaczące pożary oraz powodzie. W tym trudnym czasie cesarz nie dopełnił swoich obowiązków, gdyż ani nie pojawił się na miejscu, ani nie wspomógł potrzebujących, czym wzbudził niechęć także wśród niższego stanu.
Upadek Niezadowolenie wszystkich warstw było umiejętnie, ale dyskretnie podsycane przez pozostałych przy życiu dworzan i członków rodu poprzedniego cesarza. Była cesarzowa Julia Domna, żona Sewera i matka Karakalli, sama usunęła się w cień ze względu na stan zdrowia (cierpiała na zaawansowany nowotwór piersi), natomiast jej siostra – Julia Maesa, wraz z dwiema owdowiałymi córkami (Julią Bassianą i Julią Mameą) i ich synami jedynakami, zostały wygnane z dworu cesarskiego w Antiochii. Po powrocie do rodzinnej Emesy wszczęły 15 maja 218 rewoltę na korzyść syna Julii Bassiany – Heliogabala.