Nie jest do końca wyjaśniony mechanizm rozpędzający elektrony do wysokich energii. Najprostsza hipoteza zakłada, że czynnikiem rozpędzającym jest pole elektrostatyczne pomiędzy chmurą a jonosferą. Problemem jest tutaj zgromadzenie dostatecznie wysokiego ładunku w chmurze, by wygenerować dostatecznie dużą różnicę potencjałów. Inna trudność tej hipotezy polega na tym, że na ruch elektronów ma wpływ nie tylko pole elektryczne, ale także pole magnetyczne Ziemi. Na równiku pole to jest w przybliżeniu prostopadłe do pola elektrycznego, w takiej konfiguracji elektrony, zamiast poruszać się ruchem przyspieszonym wzdłuż linii sił pola elektrycznego, zaczynają dryfować w kierunku do niego prostopadłym, nie osiągając odpowiednio wysokich energii.
W innym modelu przyjmuje się, że czynnikiem rozpędzającym elektrony może być impuls elektromagnetyczny wytworzony przez powrotne uderzenie pioruna. Koncepcja ta ma jednak kłopot z wyjaśnieniem błysków, którym nie towarzyszy takie uderzenie.