thumb|190px|Wystawa w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku poświęcona Pomarańczowej Alternatywie Akcje Pomarańczowej Alternatywy – chociaż jej animatorzy i wielu uczestników wyrażało częstokroć poglądy anarchistyczne – nie były ideologiczne. Żadne poważne postulaty nie były podczas nich wysuwane, a krzyczane hasła były raczej surrealistyczne (np. Vivat Sorbovit, Nie ma wolności bez krasnoludków) i często parafrazowały hasła Solidarności. Miały obnażać absurdy systemu poprzez parodię i skłaniać do myślenia.
Dzięki otwartej formule akcji, mogły się do niej włączać różne grupy i jednostki, a także przechodnie. Z tego powodu niemal każda z akcji, która odbyła się w tamtym czasie, gromadziła po kilka tysięcy osób – z których większość była zazwyczaj przypadkowymi przechodniami. Kulminacyjnym punktem historii Pomarańczowej Alternatywy był marsz krasnoludków 1 czerwca 1988 roku, kiedy to na ulice Wrocławia wyszło kilkanaście tysięcy osób ubranych w pomarańczowe czapeczki lub podobne insygnia.
Happeningi najczęściej kończyły się zatrzymaniem uczestników przez Milicję Obywatelską za zakłócanie porządku publicznego.