Ta myśl szybko prowadzi go do troski o innych. Celem etycznym jest formuła: „z innym i dla innego”. Wciąż opierając się na Arystotelesie, proponuje on, aby potraktować przyjaźń jako pośrednika między celem dobrego życia a kwestią sprawiedliwości. Szacunek do siebie w sensie poczucia własnej wartości (estime de soi) byłby bowiem niepełny bez troski o innego, której wzorzec odnajdujemy właśnie w przyjaźniPaul Ricœur, O sobie samym jako innym, Warszawa 2005, Wydawnictwo Naukowe PWN, 617 s. (), s. 301.. Jednakże spotkanie z innym nie zawsze może być przyjacielskie, ponieważ nie zawsze następuje w relacjach między równymi sobie ludźmi, którzy chcą żyć razem. Ta sytuacja nie obejmuje wszystkich sytuacji, w których dochodzi do spotkania innego. W tym miejscu refleksja Emmanuela Levinasa nad innym, który daje nakaz miłości, i innym, który cierpi, pozwala Ricœurowi na ukierunkowanie poszukiwania równości na konteksty nierówności. Równość można znaleźć w takich sytuacjach jedynie poprzez „wspólne przyznanie się do kruchości i ostatecznie do śmiertelności”. Skłania to filozofa do wprowadzenia koncepcji odwracalności ról, niezastąpioności ludzi i wreszcie podobieństwa między nimi.