Kampanie duńsko-saksońskie (1623-1629) W lipcu 1622 Mansfeld, podobnie jak wcześniej ojciec i brat Karol, otrzymał tytuł książęcy (Prince et Comte de Mansfelt). Niedługo przyłączył się do Chrystiana Brunszwickiego i pomaszerował za nim do Lotaryngii pustosząc ją po drodze. W sierpniu 1622 roku pobił Hiszpanów pod Fleurus. Po pobiciu Chrystiana w bitwie pod Stadtlohn 6 sierpnia 1623 r. wstąpił na służbę do Zjednoczonych Prowincji. Wkraczając do dolnej Saksonii, zajmował jej twierdze jedna po drugiej, nakładając ciężary na ludność cywilną.
Około roku 1624 Mansfeld trzykrotnie był w Londynie, gdzie witano go jak bohatera, wiadomo też o co najmniej jednej jego wizycie w Paryżu. Jakub I Stuart, król Anglii i Szkocji, dokładał wszelkich starań, by zaopatrzyć go w ludzi i pieniądze, które pozwoliłyby odzyskać Palatynat dla protestantów, lecz dopiero w styczniu 1625 roku armia „najemnych zbirów” wraz ze swym dowódcą opuściła Dover i pożeglowała do Holandii. Wojna trzydziestoletnia wkraczała właśnie w swą drugą fazę za sprawą Chrystiana IV i Mansfeld wkroczył na tereny Niemiec, by wziąć w niej udział. Pobity 25 kwietnia 1626 roku przez Wallensteina pod Dessau zebrał szybko następną armię, by zaatakować na jej czele dziedziczne ziemie Habsburgów w Austrii, musiał jednak uchodzić przed naciskającym go Wallensteinem.