W 1474 roku, w czasie walk o koronę węgierską, Żmigród i pobliskie wsie padły ofiarą najazdu węgierskiego. Maciej, król węgierski, nieprzyjazny Polsce dla tego, że mu królewicz polski o mało tronu nie zabrał (...) puścił na Podgórze polskie 6 tysięcy wojska (...). A tak Węgrowie hurmem wysypawszy się, ogniem i żelazem majętności niszczyli. Żmigród, miasteczko, w nocy drabiny przystawiwszy, ubiegli; zamek zaś strzelbą potłukszy, przez poddanie wzięli i nowemi przybłankami ku temu wałami obmocnili – notował Walery Eljasz (za „Kronikami” Marcina Kromera) w wydanych w 1874 r. „Szkicach z podróży w Tatry”. Oddziały zaciężne pod wodzą Tomasza Tharczaya, utworzywszy sobie na dwa lata (do 1476 r.) bazę w zdobytym Nowym Żmigrodzie, plądrowały Podkarpacie, paląc m.in. krośnieńskie przedmieścia. Z czasem między królem Kazimierzem Jagiellończykiem a Maciejem Korwinem doszło do normalizacji warunków współżycia na pograniczu. Pertraktacje polsko-węgierskie doprowadziły do pokoju, który został zawarty 21 lutego 1475 r. Na podstawie układów wydano sobie jeńców, zwrócono zamki, np. w Nowym Żmigrodzie, wynagrodzono szkody i zawarto trzyletni rozejm.