Ten ostatni w dniu następnym zgodził się ustąpić, zwrócił się jednak do władz eparchii archangielskiej i chołmogorskiej o zbadanie sytuacji w klasztorze. Zadanie to powierzono dziekanowi monasterów eparchii, archimandrycie Beniaminowi, podczas gdy dziekan trzeciego dekanatu powiatu oneskiego ks. Aleksandr Popow miał zbadać działalność archimandryty Olega w klasztorze. Po trzytygodniowym śledztwie podjęta została decyzja o przeniesieniu tego ostatniego do Monasteru Krasnogorskiego i rozproszeniu dotychczasowej męskiej wspólnoty zamieszkującej Monaster Kożejezierski. W budynkach klasztornych miały zamieszkać mniszki. Zamiar ten uniemożliwiał czasowo fakt zakwaterowania w monasterze żołnierzy rosyjskich. W tym samym okresie władze eparchii otrzymały list od mieszkańców wsi Kriwoj Pojas, należącej do parafii obsługiwanej przez hieromnichów klasztoru, w którym jako główny winowajca zajść w monasterze został wskazany hierodiakon Zosima.