28 czerwca 1917 mnisi Monasteru Kożejezierskiego zwrócili się z kolei do konsystorza eparchii z prośbą o nielikwidowanie go. W tonie odmiennym od wcześniejszych wystąpień prosili również o skierowanie do monasteru nowego przełożonego – archimandryty Zosimy, przebywającego w Monasterze Krasnogorskim. Zosima został wówczas skierowany do klasztoru, z którego nadszedł list, jednak jedynie w charakterze pełniącego obowiązki przełożonego, nie zaś na stałe. Konsystorz eparchii po kilku miesiącach zdał sobie jednak sprawę, iż faktyczny zarząd monasterem pozostawał w rękach komitetu mnichów, który ukonstytuował się w momencie zdjęcia z urzędu archimandryty Olega, co pozostawało w sprzeczności ze statutem monasterów rosyjskich.
Tymczasem 1 marca 1918 grupa ok. 20 młodych mężczyzn, głównie żołnierzy, zaatakowała klasztor w celach rabunkowych. Dzięki interwencji milicji oraz spokojnemu zachowaniu mnichów do jego zniszczenia ostatecznie nie doszło. Mnisi zwrócili się do władz świeckich z prośbą o ogrodzenie monasteru w celu uniknięcia podobnych zajść w przyszłości.