Na sejmiku tym uchwalono, co prawda, stanowisko potępiające konfederatów, jednak jednocześnie wezwano Sejm do przywrócenia „wewnętrznej zgody” oraz oddalenia „ruiny” i „wojny domowej”, a także zażądano zmniejszenia liczby wojsk stacjonujących w Poznaniu oraz restauracji Trybunału Koronnego w mieście.
Aktywność barzan w Wielkopolsce wzrosła wyraźnie jesienią, gdy na ich czele stanął Ignacy Skarbek-Malczewski. Z drugiej strony do Poznania wkroczył liczący 1200-1600 żołnierzy rosyjski oddział majora Iwana Drewicza. Jego skuteczne akcje przeciw konfederatom sprawiły, że zyskał sobie przydomek „bicza moskiewskiego”. Jednocześnie w samym mieście stworzył poważnie obciążający miasto system świadczeń. Aby rozłożyć te powinności na wszystkie osoby w swojej jurysdykcji, część świadczeń rada miejska w kwietniu 1769 przerzuciła na chłopów z miejskich wsi. Złą sytuację pogłębiało odcięcie miasta od reszty kraju przez konfederackie oddziały dowodzone przez Antoniego Morawskiego. Chcąc zapobiec zdobyciu Poznania, dowodzący całym rosyjskim garnizonem gen.