Apraksin nakazał oświetlanie nocą wszystkich ulic, zakazał cotygodniowych targów, handlu bronią i amunicją, nakazał zdanie przez mieszczan całej posiadanej broni, a także nie dopuścił do odbycia się sądów ziemskich, obawiając się, że obecność dużej liczby szlachty w obrębie murów miejskich może zostać wykorzystana przez barzan do opanowania miasta.

W czerwcu 1769 rozwój powstania na Litwie oraz groźba opanowania przez konfederatów Warszawy sprawiły, że Rosjanie zdecydowali się wycofać z Wielkopolski na Mazowsze. Odwrót miał miejsce w nocy z 20 na 21 czerwca. Wycofując się Asparkin nakazał straży miejskiej utrzymanie posterunków w bramach oraz w ratuszu, jednak nikt nie liczył, że stawi ona jakikolwiek opór barzanom. Wycofanie się Rosjan okazało się jednak sporą niespodzianką dla wielkopolskich konfederatów. Ich pierwsze oddziały, maszerujące spod Bydgoszczy, zjawiły się pod miastem dopiero 23 czerwca, zaś dowodzący nimi Morawski wkroczył do Poznania dopiero 29 czerwca. Wydarzenie to uczczono nabożeństwem w poznańskiej farze oraz ucztą ku czci burgrabiego zamku. Natomiast 4 lipca do miasta wjechał przywódca wielkopolskich konfederatów, Ignacy Malczewski, który odebrał przysięgę na wierność od rady miasta.