Nałożył również na żołnierzy konfederacji obowiązek przestrzegania dyscypliny wojskowej, zaś mieszkańcom i innowiercom zagwarantował bezpieczeństwo. Tych ostatnich za sprzyjanie Rosjanom ukarał jedynie 2000 dukatami kontrybucji (później sumę tę zmniejszono do 1500 dukatów i rozłożono na 5 miesięcy). Fakt, że była to pierwsza armia, która nie złupiła miasta, szybko przysporzył konfederatom poparcia wśród wszystkich warstw mieszczan.

Postawa Malczewskiego sprawiła, że miasto bez oporu płaciło nałożone przez konfederatów podatki. Tym bardziej, że obciążały one mieszkańców nie od głowy, lecz w zależności od konsumowanych dóbr. Dodatkowo do armii konfederackiej wstąpiło wielu mieszczan, zaś samo miasto oddało armii kilka armat wyremontowanych z własnych środków. W samym mieście utworzono również lazaret dla rannych barzan. Wszystkie te dowody wierności wobec nowych władz sprawiły, że w uniwersale z 9 sierpnia 1769 Malczewski uwolnił Poznań oraz należące od niego wsie z wszystkich świadczeń na rzecz armii.