Wojsko azowskie, po generalnej mobilizacji liczyło zaledwie niecałe 2000 żołnierzy, ale mimo szczupłych sił udało im się powstrzymać Anglików i Francuzów.
Kozacy azowscy, oprócz wykonywania zadań powierzonych im przez carat, musieli także bronić własnych domów. Do tego celu Hładki utworzył trzy nieregularne oddziały lądowe i jeden morski liczący 722 kozaków, jeden batalion piechoty liczący 400 żołnierzy i jedną sotnię kawaleryjską w skład której weszło ponad stu kozaków.
Wobec szczupłości sił kozackich, w maju 1855 roku 57 okrętów francuskich i anielskich (łącznie 17 400 ludzi na pokładzie) łatwo pokonało rosyjskie garnizony w okolicach Cieśniny Kerczeńskiej i wpłynęło na Morze Azowskie. Okręty te ostrzelały najpierw Berdiańsk, następnie Mariupol i inne miasta i osady. Mimo strat kozakom udało się odeprzeć próby desantu lądowego, między innymi w pobliżu ich głównej siedziby, gdzie zniszczyli około 100 łodzi angielskich. Udało im się również zapobiec opanowaniu przez wrogów Taganrogu.