Trzydzieści pięć lat później Medford stało się centrum bostońskiego okrętownictwa, a w posiadaniu kupców bostońskich było około trzystu jednostek zaangażowanych w żegludze zamorskiej i kabotażowej. Zarówno władze miejskie, jak i prywatni przedsiębiorcy aktywnie wspierali rozwój okrętownictwa, które w Bostonie zajmowało szczególną pozycję. Statki były przedmiotem zyskownego handlu między kolonią a Anglią. W latach 1674–1714 sprzedano ich 1332. Powszechną praktyką stała się sprzedaż ładunku w obcych portach wraz ze statkiem, co dotyczyło szczególnie małych jednostek. Zyski z takich transakcji przywożono w gotówce lub przeznaczano na zakup towarów w Anglii bądź innych krajach.
Działalność morska stała się podstawą dobrobytu Bostonu, którego władze aktywnie współpracowały z mieszkańcami na rzecz jej rozwoju. Wprowadzono prawa zwalniające rybaków oraz cieśli okrętowych z obowiązku pełnienia służby wojskowej. Statki oraz inne urządzenia używane do połowu ryb przez siedem lat nie były objęte podatkami ani cłami. Władze wymogły na budowniczych statków konsolidacje w przedsiębiorstwa, aby lepiej zarządzać całym przemysłem.