Handel bostoński W latach 1642–1649, w okresie wojny domowej w Anglii, jej zainteresowanie koloniami w Ameryce zmalało. Przybywało coraz mniej imigrantów oraz zmalał handel. Jednak aktywność żeglugi bostońskiej wzrastała, znajdując nowe źródła zaopatrzenia miasta w brakujące towary. Statki przywoziły ziemniaki, pomarańcze z Bermudów, na Barbados i Jamajkę eksportowano mięso, masło, sery i suchary. W zasięgu znalazł się również Madagaskar. Handel ten w dużej mierze uzupełniał podupadłą wymianę z portami europejskimi. Boston był także zaangażowany w handel czarnymi niewolnikami w Afryce, gdzie za ładunek rumu nabywano darmową siłę roboczą na plantacje cukru.

W 1660 parlament brytyjski uchwalił kolejny akt nawigacyjny, który w zamierzeniu miał uchronić Wielką Brytanię i jej kolonie przed konkurencją innych państw kolonialnych. Na jego podstawie handel zamorski miał się odbywać tylko na statkach należących do Anglików. Ustawa wymieniała również listę produktów wytwarzanych w koloniach, które mogły być transportowane jedynie do portów brytyjskich, bądź przez porty brytyjskie do innych krajów. Uchwalenie trzy lata później czyniło z Anglii jedynego eksportera dóbr europejskich do kolonii. Zatem bezpośredni import z Francji, Hiszpanii, czy Holandii był zakazany.