Kupcy bostońscy, dla których akty znaczyły ograniczenie zysków, zignorowali je. Większa część wymiany handlowej Bostonu pomiędzy rokiem 1660 a 1675 miała charakter nielegalny. Towary z całego świata wchodziły do portu bez cła. Flota bostońska zawijała do portów Nowej Fundlandii, Annapolis, wożąc rum i sól. Handlowano wbrew prawu z Francją, Portugalią i Hiszpanią. Do końca XVII wieku notowano ciągły wzrost liczby statków posiadanych przez mieszkańców Bostonu; w 1698 zanotowano 193 jednostki.
W XVIII wieku Boston był uznawany za centrum handlu północnoamerykańskiego. O bogactwie miasta świadczyły rozbudowana sieć biur rachunkowych, domów kupieckich, magazynów, nabrzeży, jak i okazałe rezydencje, wybudowane wzdłuż głównej arterii miasta, . Zamożne rodziny kupieckie generowały rozwój usług, takich jak krawiectwo, perukarstwo czy jubilerstwo. Osiemnastowieczny Boston był integralnie związany ze swoim portem w sferze przestrzennej, funkcjonalnej, a przede wszystkim ekonomicznej.