W okresie I wojny światowej komory bombowe pojawiły się jedynie na niektórych cięższych samolotach, dopiero później stały się typowym wyposażeniem samolotów bombowych, zwłaszcza średnich i ciężkich. Komory bombowe posiadała większość średnich i ciężkich bombowców począwszy od lat 30. oraz część lekkich bombowców i samolotów szturmowych. Stosowane były też w konstrukcji morskich samolotów patrolowych i samolotów do zwalczania okrętów podwodnych.
Komory bombowe umieszczano przede wszystkim w dolnej środkowej części kadłuba samolotu, rzadziej wewnątrz konstrukcji skrzydeł. Komory bombowe mają od dołu drzwi, otwierane automatycznie przed zrzuceniem bomb, z reguły wzdłużnie. Nietypowy system harmonijkowych drzwi komory bombowej zastosowano w Consolidated B-24 Liberator. Bomby w komorze zawieszone są z reguły na zamkach – wyrzutnikach, sterowanych zdalnie przez załogę samolotu i umożliwiających zrzucenie bomb, po otwarciu drzwi komory bombowej. Bomby podwieszane są, zależnie od typu komory, najczęściej poziomo, rzadziej pionowo (np. w He 111, czy Liberator). W niektórych sytuacjach demontowano drzwi komory bombowej celem zabrania jednej bomby dużego wagomiaru (np. bomba „Cookie” w bombowcu Vickers Wellington o masie 1818 kg, czy Tallboy i Grand Slam dla Avro Lancastera).