Rzadziej stosowane były w mniejszych bombowcach jednosilnikowych, np. Grumman TBF Avenger. W zależności od konstrukcji samolotu, stosowana jest jedna duża komora bombowa w kadłubie (jak np. w maszynie Avro Lancaster) lub kilka mniejszych (np. polski bombowiec PZL.37 Łoś miał aż dwie komory bombowe w kadłubie i 8 w centropłacie). Podobne rozwiązanie było w Handley Page Halifax. Bombowiec B-29 miał dwie komory bombowe w kadłubie, zrzut bomb wymagał synchronizacji z uwagi na konieczność zachowania stateczności lotu. Oprócz bomb lotniczych, asortyment uzbrojenia przenoszonego w komorach bombowych mógł obejmować, w zależności od samolotu, lotnicze bomby głębinowe, miny morskie, torpedy, zasobniki zapalające.

W okresie po II wojnie światowej, w związku z wprowadzeniem pocisków rakietowych i ograniczeniem roli klasycznych bombowców na rzecz mniejszych samolotów myśliwsko-szturmowych, ponownie większość uzbrojenia lotniczego podwieszana była na zewnętrznych belkach podskrzydłowych lub podkadłubowych. Komory bombowe miały wciąż bombowce strategiczne oraz część bombowców taktycznych i samolotów patrolowych, posiadających większą pojemność kadłuba.