Model ten w pewnym sensie rozwiązywał ten dylemat - przyjmując po prostu, że pierwsze, bazowe eksplanandum jest zdaniem obserwacyjnym, a wszystkie kolejne eksplanansy stanowią zbiór zdań tworzących teorię.
Kilka lat po ogłoszeniu tego modelu, gdy został on w zasadzie zaakceptowany przez większość pozytywistów logicznych, a także Karla Poppera - matematyk i logik Willard Van Orman Quine - zauważył, że z użyciem tego modelu można dowieść, że żaden z eksplanansów końcowych ([P]n) nie może być skutecznie ani zweryfikowany, ani sfalsyfikowany.
W przypadku próby weryfikacji teorii (czyli sumy zbiorów od [P]n do [P]1) zawsze istnieje możliwość „odkrycia” w każdej chwili zdania należącego do zbioru [S]1, które będzie sprzeczne z przewidywaniem wyprowadzonym z [P]n (czyli zweryfikuje je negatywnie) - mimo że wcześniej zebrano już dowolnie dużą, ale skończoną liczbę zdań wyjaśnialnych w obrębie [P]n - a więc pozornie je zweryfikowano. Biorąc pod uwagę, że zbiór zdań obserwacyjnych jest potencjalnie nieskończony, prawdopodobieństwo potwierdzenia teorii przez nawet ogromną liczbę obserwacji jest zawsze równe 0(!).