W rezultacie po dwóch tygodniach został przedstawiony Chendyńskiemu i przydzielony do plutonu dywersyjnego Józefa Zawory ps. Czarny, później dowodzonego przez Ludwika Wojciechowskiego ps. Puchacz. Przeszedł szkolenie strzeleckie z oddziałem Zawory w lasach opodal Nieborowa. Przyjął pseudonim Żbik I, w spisach żołnierzy placówki figurował jako Dębski (tak też w powojennym kwestionariuszu osobowym Urzędu Bezpieczeństwa). Z czasem został dowódcą drużyny.
Zajmował się rabowaniem pistoletów indywidualnie od niemieckich mundurowych, głównie w Rzeszowie. Dokonał egzekucji niemieckiego kierownika wydziału rolnictwa w Rzeszowie (Kreislandwirta) Pillmana (według własnej relacji w 1942, według innej wersji w 1944). Od 1943 do działań likwidacyjnych najchętniej używał pistoletu Parabellum 9 mm (tzw. parabelka), do tego mając w rezerwie pistolet maszynowy. Od jesieni tego roku wraz z nadejściem frontu działał przy likwidacjach volksdeutschów-konfidentów oraz karaniu kobiet obwinianych o kontakty z Niemcami. Na akcje chodził zwykle we trójkę (wraz z Kazimierzem Stankiewiczem ps. Majeranek i Janem Gąsiorem ps. Wilk).