Eksterminacja ludności polskiej i żydowskiej Polaków aresztowanych we wrześniu i w początkach października 1939 osadzano początkowo w łobżenickim więzieniu sądowym, nad którym Selbstschutz sprawował pieczę od 8 września do 15 listopada 1939. W tym okresie w więzieniu przebywało stale około 500 aresztantów. Warunki bytowe były fatalne – uwięzionych stłaczano w niewielkich celach i aby dodatkowo ich upokorzyć, pożywienie podawano w spluwaczkach. Aresztowanych poddawano regularnym przesłuchaniom i torturom, w których lubowali się zwłaszcza Seehaver i Schulz. Z zeznań świadków wynika, iż najgorsze były noce, kiedy pijani Selbstschutzmani powróciwszy z zabaw i libacji, przystępowali ze zdwojoną energią do katowania swych ofiar. Niektórych ciężko pobitych więźniów umieszczano w karcerze urządzonym w zarobaczonym kurniku. Przetrzymywane w więzieniu kobiety były regularnie gwałcone przez Harry’ego Schulza i jego kompanów. Wielu więźniów zostało zamordowanych na terenie więzienia – jednych zakatowano na śmierć, innych rozstrzelano lub powieszono na więziennym podwórzu, lub w piwnicach. Niektórych egzekucji dokonywał osobiście dowódca wyrzyskiego Selbstschutzu, Köpenick.